Nie będziemy się tu przechwalać, jakimi jesteśmy profesjonalistami, jakie mamy lustrzanki, na jakich komputerach montujemy materiał video i za pomocą jakich programów edycyjnych. Tak naprawdę jesteśmy zwykłymi amatorami z filmowym zacięciem. W branżowym slangu zwą nas "Ślubokrętami". Może i nazwa jest troszkę pogardliwa, ale nie łudźcie się, że przy filmowaniu wesel pracują 7-osobowe ekipy TVN-u z ciężarówką sprzętu: filmowiec, dźwiękowiec, oświetleniowiec, scenarzysta, dziennikarz, kierownik planu i montażysta. Każdy jeden z nas musi mieć opanowane wszystkie wymienione umiejętności i co najważniejsze dać sobie radę w pojedynkę.
Doświadczenie mimo wszystko mamy dość duże, wyniesione z reportaży dla lokalnych telewizji czy zespołowej pracy przy nagrywaniu koncertów i teledysków. Do tego dochodzą dziesiątki zarejestrowanych wesel rocznie. Zamiast dyplomów szkół filmowych posiadamy zezwolenia z Kurii Metropolitalnej na filmowanie w kościołach, które otrzymaliśmy po wyczerpującym dwudniowym kursie;-) Chcecie zobaczyć co potrafimy? Zapraszamy do działu "filmy", gdzie można zapoznać się z fragmentami naszych prac.